Patron szkoły

Henryk Dobrzański ps. Hubal

 Hubal.jpg

 Życiorys

Urodził się 22.06.1897 w Jaśle w rodzinie szlacheckiej pieczętującej się herbem Leliwa, jako syn Henryka Dobrzańskiego de Hubal i Marii z Lubienieckich. Jego ojciec pochodził z zaścianka szlacheckiego Dobra Szlachecka. Sakramentu chrztu udzielał mu w kościele parafialnym w Jaśle w dniu 13 lipca 1897 roku ksiądz Gracjan Szklarski. Rodzicami chrzestnymi byli Tadeusz Sroczyński i Maria de Dobrzańska, żona Kazimierza Drohojewskiego. Na chrzcie nadano mu imiona Henryk, Feliks i Józef.

Młody Henryk wychowywał się w atmosferze głębokiego patriotyzmu i kultywowania wojskowych tradycji rodzinnych. Był on potomkiem pułkownika Dobrzańskiego, adiutanta króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Jego pradziadek w linii matki, Hipolit Lubieniecki, był oficerem powstania listopadowego, a dziadek – Włodzimierz Lubieniecki – jednym ze znanych uczestników powstania styczniowego.

W dzieciństwie jego pasją były konie. Nie zniechęcił się do nich nawet po wypadku, jakiego doznał, skacząc przez ruchomą przeszkodę składającą się z kilku biegnących krów. Chłopca z lekkim wstrząsem mózgu odwieziono do szpitala, gdzie szybko wrócił do zdrowia.

Młodzieńcze lata Henryka Dobrzańskiego przypadały na okres Polski rozbiorowej, a jego losy związane były z dziejami ówczesnej monarchii austriacko-węgierskiej.

W roku 1912 młody Dobrzański przyłączył się do Drużyn Strzeleckich, a po wybuchu I wojny światowej zgłosił się na ochotnika do Legionów Polskich. Służył w 2. Pułku Ułanów, gdzie wyróżnił się odwagą. Brał udział w bitwie pod Stawczanami oraz pod Rarańczą. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wstąpił do Wojska Polskiego.

Brał udział w walkach z Ukraińcami w 1918 roku i dowodził plutonem kawalerii podczas walk o Lwów. W latach 1919–1921 brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Za odwagę na polu walki został odznaczony krzyżem srebrnym Orderu Virtuti Militari oraz czterokrotnie Krzyżem Walecznych.

Po wojnie pozostał w wojsku. Jako świetny kawalerzysta został powołany do reprezentacji Polski w jeździectwie (inaczej: hippika). Zdobył ogółem: 22 złote, 3 srebrne i 4 brązowe medale. W roku 1925 w Londynie przyznano mu Nagrodę indywidualną dla najlepszego jeźdźca. Był również zawodnikiem rezerwowym w składzie polskiej ekipy na Igrzyskach Olimpijskich w Amsterdamie w 1928 roku.

W roku 1927 Dobrzański awansował do stopnia majora, a w latach 1934–1936 pełnił funkcję kwatermistrza w stacjonującym w Hrubieszowie 2. Pułku Strzelców Konnych.

Tuż przed wybuchem wojny obronnej 1939 otrzymał przydział jako zastępca dowódcy 110. Pułku Rezerwowego Ułanów. Mimo że jednostka miała wejść do walki w drugiej linii, szybkie postępy wojsk niemieckich sprawiły, że 11 września została przeniesiona do Wołkowyska, a stamtąd w kierunku Grodna i Lasów Augustowskich. W trakcie marszu jednostka stoczyła kilkanaście potyczek z Wehrmachtem i brała udział w obronie Grodna przed wkraczającą ze wschodu Armią Czerwoną.

20 września, po dwóch dniach ciężkich walk z Sowietami, Grodno skapitulowało. 23 września generał Wacław Przeździecki wydał rozkaz, aby wszystkie podległe mu oddziały przedostały się na teren neutralnej Litwy. Podporządkowania się temu rozkazowi odmówił jedynie 110. Pułk Ułanów, w którym służył Dobrzański. Ten oddział podjął marsz w kierunku broniącej się Warszawy. Nad Biebrzą pułk został okrążony przez Sowietów, kosztem ciężkich strat zdołał jednak przerwać linie wroga. Wkrótce po tym jego dowódca, pułkownik Jerzy Dąbrowski, wydał rozkaz rozwiązania oddziału. Około 180 żołnierzy pod dowództwem majora Henryka Dobrzańskiego podjęło decyzję dalszego udziału we wciąż toczących się walkach i ruszyło w kierunku oblężonej stolicy.

Po kapitulacji Warszawy, 27 września, przed oddziałem Dobrzańskiego stanął wybór: ewakuacja do Francji przez Węgry albo Rumunię, rozwiązanie jednostki lub kontynuacja walki. Około 50 żołnierzy z Dobrzańskim na czele podjęło decyzję marszu na południe i próby przedostania się do Francji. 1 października przekroczyli Wisłę w okolicach Dęblina i kontynuowali marsz w kierunku Gór Świętokrzyskich. Tego samego dnia oddział stoczył pierwszą potyczkę z Niemcami, a następnie postanowił schronić się na Kielecczyźnie do czasu ofensywy alianckiej na Zachodzie, której spodziewano się na wiosnę 1940 roku.

Po dłuższej tułaczce oraz wielu potyczkach z siłami nieprzyjaciela ułani dotarli do Bodzętyna. Tu żołnierze wybrali sobie pseudonimy. Major Dobrzański przyjął pseudonim "Hubal" (przydomek rodowy gałęzi Dobrzańskich, z której się wywodził). Jego jednostka, teraz jako Oddział Wydzielony Wojska Polskiego, stała się pierwszym oddziałem partyzanckim II wojny światowej.

Bitwa pod Kockiem zakończyła kampanię wrześniową, lecz nie zakończyła oporu Polaków. 2 października 1939 hubalczycy odnieśli pierwsze zwycięstwo nad Niemcami w potyczce pod Wolą Chodkowską. Dzięki pomocy mieszkańców Kielecczyzny dotychczas oddziałowi udawało się wymykać z organizowanych przez okupanta pułapek. Wyjątkiem była akcja Niemców na początku listopada, kiedy w wyniku obławy oddział Hubala został zaskoczony we wsi Cisownik i wymknął się z zasadzki kosztem utraty prawie wszystkich koni. Niemcy reagowali na działalność oddziału represjami w stosunku do cywilów. Oficjalnie z tego powodu kierownictwo ZWZ oraz Delegatura Rządu na Kraj nakazały Hubalowi rozwiązać oddział, mimo wcześniejszej zgody na jego rozbudowę. Wiązało się to ze zmianą na stanowisku komendanta ZWZ: w miejsce gen. "Torwida" Karaszewicza-Tokarzewskiego funkcję tę objął gen. S. Rowecki "Grot", sceptycznie nastawiony do idei umundurowanej partyzantki. Hubal podporządkował się częściowo rozkazowi, dając swoim podkomendnym swobodę decyzji. Sam z grupą ochotników (liczącą 72 ludzi) kontynuował walkę, ograniczając jednak kontakty z ludnością cywilną do minimum, aby nie narażać jej na represje.

30 marca 1940 roku oddział Hubala zadał poważne straty batalionowi niemieckiej policji porządkowej w potyczce pod Huciskiem (straty Hubala: 11 poległych; straty Niemców: ok. 100 zabitych). Kilka dni później w walkach pod Szałasem hubalczycy stoczyli kolejny bój, tym razem z oddziałem SS, również wychodząc zwycięsko z konfrontacji. Jednak wskutek przewagi liczebnej Niemców próba przebicia przez pierścień okrążenia zakończyła się utratą kontaktu miedzy plutonami piechoty i kawalerii Hubala; do śmierci majora działały one oddzielnie. Aby zlikwidować zagrożenie ze strony Szalonego Majora (taki przydomek nadali Dobrzańskiemu niemieccy żołnierze) została sformowana licząca 1000 żołnierzy grupa antypartyzancka złożona z formacji SS, batalionu Wehrmachtu i jednostki czołgów. Liczebność oddziału Hubala nigdy nie przekroczyła 300 żołnierzy, do walki z nim Niemcy zaangażowali natomiast ogółem około 8000 ludzi.

29 maja Oddział Wydzielony Wojska Polskiego majora Hubala został okrążony w okolicy wsi Anielin (k. Opoczna). Następnego dnia, podczas próby przedarcia się przez kordon wroga, Hubalczycy wpadli w zasadzkę. W gwałtownej walce oddział uległ rozproszeniu, a jedna z kul śmiertelnie raniła majora Henryka Dobrzańskiego. Było to 30 kwietnia 1940 r. około godziny 5.30 rano.

Ciało Hubala Niemcy wywieźli do Tomaszowa Mazowieckiego i spalili lub pochowali w nieznanym miejscu. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że miejscem jego pochówku była miejscowość Wąsosz Górny – 40 km na północ od Częstochowy. Obecnie trwa zbieranie wszelkich informacji na ten temat.

Niedobitki oddziału Hubala walczyły do 25 czerwca 1940 r., gdy został on ostatecznie rozwiązany.

W 1966 roku major Henryk Dobrzański został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Złotym Orderu Virtuti Militari i awansowany do stopnia pułkownika.

Szkoła Podstawowa Nr 32 wybrała tę postać na swego patrona w 1990 r.

 

Filmy i książki o Henryku Dobrzańskim

W roku 1973 na podstawie losów Henryka Dobrzańskiego i jego oddziału Bohdan Poręba wyreżyserował film pod tytułem „Hubal”.

W 2004 roku powstał film dokumentalny o oddziale Hubala pt. „Major” autorstwa Błażeja Pyrki oraz Marcina Mielczarka, rozpowszechniony przez czasopismo "Oblicza Historii". Szczególnym walorem tej produkcji o czynach hubalczyków są unikalne wywiady przeprowadzone z ostatnimi żyjącymi już wówczas żołnierzami z oddziału majora Dobrzańskiego.

W 1947 roku we Włoszech dzieje oddziału majora Dobrzańskiego opowiedział znanemu pisarzowi, Melchiorowi Wańkowiczowi, hubalczyk Romuald Rodziewicz „Roman”. Pisarz umieścił m.in. jego relację w książce „Wrzesień żagwiący” wydaną w 1947 r. Pozycja ta ukazała się w Polsce pod zmienionym tytułem „Hubalczycy” w 1959 roku i miała kilkanaście wydań. Melchior Wańkowicz przyczynił się swoją książką do powstania legendy o Hubalu.

Inna książka o hubalczykach, pióra żołnierza oddziału – Marka Szymańskiego, to „Oddział majora Hubala” z 1999 r.

Ze wspomnień

Przez zwierzchników – wysoko ceniony jako oficer. Był bardzo pracowity, sumienny i inteligentny. Dał się też poznać jako doskonały sportowiec, który bez reszty poświęcił się hippice. Dobrzański to słynny jeździec, zdobywca licznych nagród na międzynarodowych zawodach. Jego nazwisko błyszczało wśród najlepszych gwiazd wojskowego jeździectwa.

Major Dobrzański to wzór oficera Kawalerii Wojska Polskiego, doskonały jako przełożony oraz kolega, zdyscyplinowany, o wysokiej kulturze osobistej. Służbę wojskową lubił, znał ją i doskonale pełnił. Nie lubił kłaniać się nikomu, ale koledze, gdy zaszła potrzeba, oddał wszystko.

Mówił to, co myślał, dbał o żołnierzy oraz majątek wojskowy. Był wymagający. Nie znosił kłamstwa i obłudy, za przewinienia surowo karał. Cenił honor żołnierza. Czynem, a nie słowem, dowiódł swej wartości.

Zespół Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego Nr 3 "Pietrasze" w Białymstoku

Szkoła Podstawowa Nr 32 im. mjr. Henryka Dobrzańskiego ps. Hubal

XII Liceum Ogólnokształcące

ul. Pietrasze 29 15-131 Białystok, woj. podlaskie

tel. (85) 6750451,
(85) 6760510,
fax. (85) 6752329

NIP: 966-214-31-63
Regon 386030074

e-mail: zsoms3@um.bialystok.pl lub hubal32@poczta.fm
Powrót na początek strony